|
Tłumaczenie, transliteracja to przystosowanie tekstu z jednego języka na inny. Przełożenie symboli, znaczeń i myśli tak by były zrozumiała i czytelne. Klasyczne i powszechnie znane, stare dostępne tylko w antykwariatach i bibliotekach czy nowe często uwspółcześniające są niezwykłą i trudną sztuką.
Tłumaczenie dzieła to często niewdzięczne zajęcie, pomijane najczęściej przez czytelników. Cały splendor i sława spadają na osobę pisarza, którego dzieła nie mielibyśmy okazji poznać gdyby nie przekłady. Niektóre są wierne inne bardziej swobodne, uwspółcześniające lub oddające język epoki. Pewne dzieła mające skomplikowaną strukturę przekładane są na różne sposoby. Zdarza się nawet tak, że doskonały przekład zaczyna żyć własnym życiem, odbiega od oryginału na tyle, że stanowi prawie osobny utwór. By dokonać tłumaczenia, a raczej tłumaczenia wybitnego, nie wystarczą jedynie znajomość obcego języka, często potrzebny jest pisarski talent czy wręcz poetycki. Słowa, zdania, całe akapity kryją w sobie znaczenia ukryte, niedopowiedziane ukryte między wierszami, których oddanie w innym niż oryginalny języku, w często innej strukturze znaczeniowej jest prawdziwą i nie docenianą sztuką.
Czy wyobrażamy sobie Kubusia Puchatka , który jest misiem ? dziewczynką? W Anglii nikt nie wie nawet kim jest Kubuś, za sprawą przekładu Ireny Tuwim tylko w Polsce mamy Puchatka i Stumilowy las. Ta postać jej przyjaciele i zabawne wierszyki, mrucznaki i powiedzonka są tak głęboko zakorzenione w naszej kulturze, że inny przekład nazywające głupiutkiego misia Fredzią PhiPhi spotkał się wręcz z negatywną reakcją czytelników. Również znana na całym świecie Alicja w Krainie czarów w Polsce doczekała się kilku tłumaczeń, każde jest inne i nastawione na innego odbiorcę. W pierwszym jeszcze przed wojennym bohaterce zmieniono imię na Alinka. Przekład Majkowskiego zachwyca bajkowością, rymowankami i wierszykami jest najlepszy dla dzieci. Maciej Słomczyński i Robert Stiller wydobyli z Przygód Alicji to co przeznaczone i zrozumiałe dla dorosłych.
Miłośnicy dzieł Szekspira mogą wybierać między co najmniej trzema znanymi tłumaczeniami. Do najpopularniejszych należy ostatni najnowszy przekład Stanisława Barańczaka, choć i Paszkowski ma swoich zwolenników.
Jak daleko przekład odbiega od oryginału poznać mogą ci szczęśliwcy, którzy biegle i sprawianie władają obcymi językami. Wśród nich pojawiają się tacy dla których wersja polska jest atrakcyjniejsza niż oryginał. Za jedno z najlepszych tłumaczeń ostatnich lat uznaje się przekład serii przygód Harrego Pottera Andrzeja Polkowskiego. Według wielu czytających obie wersje dodał on opowieściom Rolling życia i polotu. Dzięki Bronisławowi Zielińskiemu, który na przekłady powieści Hemingwaya dostał od pisarza imienne pozwolenie, możemy poznać i podziwiać skąpy ale i niezwykle trafny styl autora Starego człowieka i morza.
W odwrotną stronę jest zdaje się podobnie, za sprawą szwedzkiego tłumacza, wiersze Wisławy Szymborskiej docenione zostały w Skandynawii co przyniosło poetce Nagrodę Nobla.
Zachęcamy do literackich przygód z tłumaczeniami, odkrywaniu starych i poznawaniu nowych. |